Wysłany: Wto Mar 10, 2009 5:47 pm Polskie marki odzieżowe
Co sądzicie o polskich markach odzieżowych?
Co raz więcej firm otwiera nowe sklepy odzieżowe za granicą. Jaka przyszłość czeka polskie marki w Unii Europejskiej?Czy polska marka ma szanse stać się rozpoznawalną w Unii?
Dlaczego właściciele marek często kryją swoje produkty pod obco brzmiącą nazwą (Tatuum, Reserved itd.)?
Obco brzmiące nazwy komunikują, że marka jest z zachodu, a to co jest z zachodu, kojarzy się w Polsce z dobrą jakością.
Przykład?
Do dziś istnieją sklepiki z chemią gospodarczą z Niemiec, mimo iż można powątpiewać, że polskie odpowiedniki są w czymś gorsze (może są, nie znam się, ale wydaje mi się że chodzi głównie o skojarzenie: zachód = jakość). Takie skojarzenie to pozostałość po komunie.
A czy polskie marki podbiją zachód? Póki co mamy kryzys i zwijają się z centrów handlowych w Polsce. Gdy euro podskoczyło do góry, ich ceny najmu wzrosły np. z 20 tys. zł miesięcznie do 30 tys. zł miesięcznie... A ludzie przestają kupować, bo ile może być tych centrów handlowych? Nasycenie przerasta zapotrzebowanie. I dochodzi kryzys.
[quote]Co sądzicie o polskich markach odzieżowych?
Co raz więcej firm otwiera nowe sklepy odzieżowe za granicą. Jaka przyszłość czeka polskie marki w Unii Europejskiej?Czy polska marka ma szanse stać się rozpoznawalną w Unii?
Dlaczego właściciele marek często kryją swoje produkty pod obco brzmiącą nazwą (Tatuum, Reserved itd.)?[/quote]
Witam,
Odpowiem pośrednio. Właśnie zakończyłem pracę nad [b]strategią marketingową[b] dla polskiej firmy odzieżowej (nie mogę wymienić nazwy, do czego zobligowałem się podpisując umowę) , co potwierdziło moje wcześniejsze obserwacje. Powiem tak: problemem nie jest kompleks "bogatego i modnego zachodu", ale zbytnie przywiązanie do panujących trendów w modzie, zupełnie nie bacząc na ich przemijalność.
1. Gdy zachód już zamyka kolekcję, w Polsce rozpoczyna się praca nad ich rozwojem i promocją. W ten sposób rodzime firmy odzieżowe nigdy nie będą miały nawet cienia szansy nad wypracowaniem czegoś nowego (w sensie oryginalności, niepowtarzalności), co mogłoby stać się podstawą budowania marki. To jedna z wielu, bardzo skutecznych dróg budowania marki: oryginalny produkt. Wniosek: kartce ksero trudno przypisać markę.
2. Obcojęzyczne nazwy są tak samo dobre jak te w ojczystym języku. Ważna jest promocja marki, co za nią się kryję, jakie treści i przesłanie niesie. To praca dla PR'owców i nie tylko. Szansa dla firmy z nazwą obcojęzyczną jest tak sama, jak dla marki wyrażonej w języku polskim. Jakoś Polański nie zmienił nazwiska na np. Smith, a stał się marką w świecie filmu.
pzdr
taką samą taktykę stosują firmy z innych branż, np. budowlanych. Mamy: Kopp, Art Complex, budimex. Dodatkowo stosuje się tutaj łączenia nazwisk lub czynności, które oferuje dana firma z sufiksami - bud, mex, stal. Nic twórczego. Skąd się wzięła taka polityka?
obcojęzyczne nazwy to efekt starego kompleksu, zachodnie lepsze etc. wydaje mi się, że wciąż jeszcze potrzeba czasu, abyśmy się tego pozbyli.
oryginalność jest ryzykowna, gdyż nasza ulica ubiera się standardowo, ot, jakkolwiek nie byłoby to oczywiste. a startująca z niewielkim/średnim kapitałem firma w pierwszej kolejności musi zadbać o sprzedaż. oryginalne produkty adresowane są do węższej grupy - młodych fashionistów, których na niewiele stać; ci bardziej zamożni (generalizując) wybierają marki-logo, by podkreślić swoją pozycję
Prawdopodobnie po części pokutują wzorce zachodnie i kompleksy z nimi związne, po części jest to wynikiem podejścia Polaków jako konsumentów, którzy mam wrażenie nie do końca ufają rodzimym sprzedawcom.
Cóż więc zrobić? Łatwiej się buduje life style'wy brand z konotacjami zachodnimi. W świadomości Polaków są już zakodowane pewne wartości i wzorce komunikacji takiej marki.
Dołączył: 11 Lip 2011 Posty: 233 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Pią Lip 15, 2011 4:30 pm
Jak zgodnie, wszyscy moi poprzednicy stwierdzili - obcojęzyczna nazwa ma dawać wrażenie czegoś lepszego/fajniejszego/europejskiego. Wystarczy spojrzeć na nasze społeczeństwo i ich zachowanie w Internecie, aby spostrzec, że aktualnie panuje "moda na angielski". Ludzie w ten sposób chcą pokazać, że są światowi. I dlatego polskie marki odzieżowe w ten sposób odpowiadają na ich żądania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum